poniedziałek, 12 grudnia 2016

Nowe Zoo

Cześć!

   Ależ dziś jest pięknie na niebie! Choć ten dzień nie zaczął się dobrze, od rana czekałam całą wieczność na przyjęcie do chirurga w przyszpitalnej przychodni, mimo zarejestrowania na konkretny dzień i godzinę już jakiś miesiąc temu... Dostałam kolejny termin wizyty, więc pewnie za miesiąc też sobie poczekam ;-) Teraz, w przerwie między lekarzem a pracą, mogę się odstresować i znów przenieść się do Nowego Zoo.


Największy chyba wybieg jaki się tu znajduje, to wybieg dla słoni. Oprócz ogromnego pomieszczenia, w którym zwierzęta spędzają okres jesienno-zimowy, wybieg został w tym roku mocno rozbudowany.




Dzięki dużej powierzchni wybiegu, zwierzęta mają umożliwioną właściwą pielęgnację stóp. Ponadto wszędzie leżą "zabawki" - drzewka itp. :-)




Słonie mają niesamowicie smutne twarze, jednak po tych mieszkających w Poznaniu bardzo łatwo można zauważyć, że wcale smutne nie są. Naprawdę miło popatrzeć na bawiącego się, szczęśliwego słonia :-)





Nieopodal słoniowego wybiegu odpoczywają wielbłądy :-)


A teraz nieczęsty widok, nawet dla zwiedzających. Tygrysy nie są zbyt towarzyskie i przeważnie chowają się przed gośćmi zoo. Można je zauważyć gdzieś w oddali, głównie w porze karmienia. Ja już nie pierwszy raz miałam okazję zobaczyć wielkiego kota z dosyć bliska.




W Poznaniu stworzono doskonałe warunki nie tylko dla dzikich i egzotycznych zwierząt. Cały teren jest gęsto zalesiony, dla mieszkańców stworzono tu strumyki i małe wodospady.


Ale nie zapomniano również o owadach. W kilku miejscach spotkać można skupiska konkretnych gatunków kwiatów - takich, w jakich lubują się konkretne gatunki zapylaczy.


   Piosenka na dziś: Queen - "Don't Stop Me Now"


   Życzę udanego poniedziałku i do zobaczenia.
croak :-*

piątek, 9 grudnia 2016

W co gram #67 - Sleepwalker's Journey (Android)

Cześć!

   Jak co piątek mam dla Was grę. Dziś będzie to aplikacja na Androida - Sleepwalker's Journey, czyli tytuł idealny dla wszystkich śpiochów (mówi Wam to naczelny śpioch).

źródło foto
Sleepwalker's Jorney to dzieło polskiego studia 11 Bit Studios. Jest to zręcznościówka z elementami gry logicznej. Zabawa polega na przeprowadzeniu śpiącego chłopca bezpiecznie do łóżka. Żeby to zrobić, musimy odpowiednio manipulować elementami otoczenia - podnosić/opuszczać/przesuwać platformy, włączać wiatraki itp. Nie kierujemy tu samą postacią, chłopiec idzie bez przerwy w jednym kierunku (zmienia go jedynie wtedy, gdy zderzy się z poduszką).

źródło foto
źródło foto
I to właściwie tyle na temat mechanizmu rozgrywki. Gra podzielona jest na kilka światów, każdy składający się z wielu poziomów (zwanych tu snami). Jesteśmy oceniani pod kątem czasu przejścia poziomu, ilości zebranych gwiazdek i ilości zebranych księżyców.

źródło foto
źródło foto
Takich gier na urządzenia mobilne jest bardzo wiele. Co więc sprawiło, że uważam Sleepwalker's Journey za tytuł wyróżniający się na tle innych? Przepiękna, dosłownie bajeczna grafika. Gra jest naprawdę niezwykle przyjemna dla oka, zarówno pod względem stylistyki, jak i użytych tu barw. Również oprawa muzyczna oddaje spokojny charakter gry.

źródło foto
źródło foto
Pierwsze poziomy są bardzo proste, jednak nie dajcie się zwieść. Poziom zaawansowania zagadek w grze wzrasta czasem do tego stopnia, że jeden sen możecie powtarzać nawet po kilka razy. 
Podsumowując, Sleepwalker's Journey to idealna gra dla osób lubiących zarówno gry logiczne jak i zręcznościowe, gwarantująca wiele godzin wspaniałej zabawy. Tytuł kosztuje nas niewiele ponad 4 zł w Sklepie Play. Gorąco polecam :-)

   Na dziś to wszystko, życzę udanego weekendu i do zobaczenia.
croak :-*

czwartek, 8 grudnia 2016

Mieszkańcy Nowego Zoo

Cześć!

   Dzisiaj mam dla Was trochę zdjęć z Nowego Zoo w Poznaniu (tak, znowu ;-) ).


Na pierwszy rzut żyrafy. Serio, nie rozumiem polowań. Nie żyjemy w czasach, kiedy trzeba było zapuścić się do lasu w poszukiwaniu pożywienia, a ludzie mimo wszystko uśmiercają zwierzęta dla zabawy. Powiedzą, że to sport, ale jakoś nie znajduję tu wspólnych mianowników z żadną dyscypliną sportu. Ruchomym celem może być zarówno jakiś przedmiot, niekoniecznie żywe stworzenie. No ale to mój punkt widzenia...



Patrząc na te doskonałe, wielkie i tak naprawdę kruche zwierzęta, przypomina mi się zdjęcie na fb, które wywołało niezłą burzę. Pamiętacie może dziewczynę, która zrobiła sobie zdjęcie ze swoim łowieckim "trofeum", którym była właśnie bezbronna żyrafa? Nikt nigdy nie wytłumaczy mi, że takie zachowanie jest całkowicie normalne.



Przypomniała mi się również nieszczęśliwa historia pewnej żyrafy, zdaje się w jakimś ogrodzie zoologicznym. Zwierzę upadło, czy źle się ułożyło - nieistotne. W każdym razie z uwagi na długą, delikatną szyję, żyrafa nie mogła wstać o własnych siłach. Potrzebna była interwencja. Ludzie zbudowali wokół szyi kołnierz, rusztowanie, które miało ją chronić podczas podnoszenia zwierzęcia. Wokół było pełno ludzi, trzymających kciuki za powodzenie akcji ratunkowej. W momencie, gdy dźwig już prawie podniósł wycieńczone zwierzę, żyrafa...umarła. Jej serce nie wytrzymało stresu. Tłumy płakały za ogrodzeniem. Czy naprawdę musimy jeszcze ganiać te nieszczęsne stworzenia po Afryce tylko po to, żeby zrobić sobie selfie z ich martwymi ciałami? WTF???


Zejdźmy już z żyraf i przenieśmy się do zagrody z bizonami.


Uwielbiam krowy i wszystkie pochodne. Pewnie dlatego, nawet kiedy regularnie spożywałam mięso, w moim jadłospisie nie było miejsca na wołowinę (i konie, króliki, a potem też wieprzowinę). Ludzie zupełnie błędnie postrzegają te zwierzęta jako mało inteligentne maszynki do robienia mleka, które całymi dniami potrafią tylko skubać trawę na pastwisku. Ja widzę w krowach coś więcej.


A kiedy widzę dziką krowę w postaci wielkiego bizona podczas tarzania się w piasku, tylko utwierdza mnie to w przekonaniu, że zwierzęta te jak każde inne potrzebują bliskości, dotyku, zabawy.





A kto taki ciekawski wystawia głowę zza krzaków? :-)



Na zakończenie ptak, ale za to jaki.


Śledził mnie przy ogrodzeniu i w końcu zaowocowało to takim zdjęciem:


   Piosenka na dziś: Pink Floyd -  "Learning To Fly"


   Na dziś to wszystko, do zobaczenia.
croak :-*

środa, 7 grudnia 2016

Niezwykły gość w domu - piórolotek :-)

Cześć!

   Kiedy myślę już, że czas na fotografowanie owadów dobiegł w tym roku końca, coś się nagle pojawia. Tym razem był to taki owad, że musiałam szukać o nim informacji w internecie, bo pierwszy raz zobaczyłam coś takiego :-)


Nagle na ścianie w sypialni pojawiło się TO. Ciało jak u komara, krzyż jak u Jezusa. Pojęcia nie miałam co to takiego, ale na trop naprowadziły mnie charakterystyczne dla motyli strzępki (motyl z bliska wygląda jak piniata, pamiętacie? - klik).



W końcu się udało i znalazłam odpowiedź na nurtujące mnie pytanie. Jest to piórolotek zwyczajny (Emmelina Monodactyla), jak się okazało bardzo pospolity... Jak to się stało, że nigdy jeszcze nie widziałam takiego motyla?




Zastanawiacie się pewnie jak lata stworzenie o tak dziwnych skrzydłach? Otóż to, co widzicie to jedynie ich okrywa, albo jak kto woli - skrzydło przednie. Skrzydło tylne składa się z 3 promieni przypominających piórka (stąd pewnie nazwa piórolotek). Istnieje również śnieżno biała odmiana tego motyla, mająca 5 piórek (piórolotek pięciopiór). W spoczynku motyl chowa tylne skrzydło za przednim i wygląda to właśnie tak, jak widzicie na zdjęciach.




No dobra, ale co taki owad robił na mojej ścianie? Otóż imago są pokoleniem zimującym. Podejrzewam więc, że próbował on przezimować spokojnie w mojej sypialni. Szkoda jedynie, że moja kotka zmieniła te plany...



Piórolotek siedział na ścianie przez kilka dni, niezupełnie w bezruchu, bo jego położenie zmieniało się o kilka cm. Któregoś razu zobaczyłam jak Luna odprawia jakieś tańce przy futrynie (dosłownie wyglądało to jak taniec), po czym zaczęła się intensywnie oblizywać. Spojrzałam na ścianę i piórolotka już tam nie było... Domyślam się więc, że nici z zimowania. Najwyraźniej motyl albo się odczepił, albo znów próbował zmienić położenie i z bezpiecznej wysokości przeniósł się wprost do paszczy Luny :-(

   Piosenka na dziś: Garbage - "Paranoid"


   Na dziś to wszystko, do zobaczenia :-)
croak :-*