środa, 2 grudnia 2015

DIY - bałwanek ze skarpetki :-)

Cześć!

   Obiecałam przed świętami robić przeróżne DIY i słowa dotrzymam :-) Dziś pokażę Wam jak wyczarować bałwanka ze skarpetki.


Od razu powiem, że w tym celu kupiłam nowe skarpetki. Można oczywiście użyć starych skarpet, ale w tym wypadku jakoś nie wyobrażam sobie, żeby ten bałwanek był biały... Nie wiem jak Wy, ale ja śmigam całe życie bez kapci, więc mój bałwan wyglądałby jak w porze roztopów, dodatkowo blisko jezdni... KN białych skarpetek nie nosi.

   Do rzeczy. Będziecie potrzebować: białej skarpety oczywiście (nie może być to stopka i najlepiej, żeby była frote), nożyczki, igła, nitka (niekoniecznie biała, może być ecru), kilka kolorowych małych guziczków, 2 czarne koraliki na oczy, 1 większy koralik na nos (ja mam niebieski, bo chciałam żeby mój bałwan miał przemarznięty nosek, ale możecie równie dobrze wybrać czerwony, czy pomarańczowy), kawałek gąbeczki, wata do wypchania bałwanka, kawałek miękkiego filcu na szalik i coś do przybrudzenia policzków na różowo. Ja użyłam swojego różu w kremie, ale może to być np. troszkę farby. Jak Wam wygodniej.


Zabawę zaczynamy od przecięcia skarpetki na dwie części, na wysokości pięty.


I tu zacznie się bałagan, bo frote sypie się niczym śnieg. Nie przejmujcie się tym, z bałwanka nic nie będzie się sypać.
Górna część skarpetki stanie się naszym bałwankiem, a dolna posłuży jako czapka.
Część górną przekładamy na lewą stronę i mocno związujemy na końcu (od strony ściągacza).


Następnie przekładamy znów na prawą stronę. Powinno to wyglądać tak:


Zaczynamy wypychanie watą. Musimy skarpetkę wypchać mniej więcej do połowy, formując przy tym watę w kształt kuli. Następnie związujemy skarpetkę w połowie.



Teraz będziemy wypychać głowę. Robimy troszkę mniejszą kulę niż pierwsza i związujemy mocno u góry. Nadmiar materiału za wiązaniem odcinamy.


Nie przejmujcie się zupełnie, jeśli Wasz bałwanek już na tym etapie nie chce stać. Wata jest plastyczna, więc wystarczy trochę go pougniatać i uformować tak, żeby był stabilny.
Teraz bierzemy igłę i przyszywamy guziczki. Wystarczą 3, w różnych kolorach, w linii prostej.


Chyba najtrudniejszy etap pracy to przyszycie koralików. Nie przyszywajcie każdego na osobnej nitce. Jeśli będą na jednej, będą się ładnie przyciągać i układać. Zacznijcie od oczu. Nosek przyszyjcie jako ostatni, a na końcu nitkę przeciągnijcie na wylot głowy i lekko pociągnijcie. Mocno zabezpieczcie nitkę supełkiem z tyłu głowy. To sprawi, że nosek wciśnie się w twarz i bałwanek będzie miał słodką minkę :-) Inaczej koraliki będą po prostu odstawać od głowy.


Aby zrobić czapkę, drugą część skarpetki należy podwinąć w miejscu cięcia. Wystarczy 2 razy, żeby nie było widać obciętej krawędzi. Czapkę nakładamy na głowę, układamy tak jak chcielibyśmy żeby na niej leżała i przyszywamy po bokach.


Tak wygląda bałwanek na tym etapie pracy:




Teraz czas zakryć brzydkie wiązanie między głową a tułowiem. Żeby zrobić szalik, najprościej jest użyć miękkiego filcu. Nie trzeba go obrzucać. Szalik z innego materiału musielibyśmy obszyć, żeby się nie siepał.
Wycinamy z filcu pasek o szerokości mniej więcej 2-3 cm, a jego końce nacinamy nożyczkami. Powstaną w ten sposób frędzle.


I szalik gotowy :-) Teraz zawiązujemy go bałwankowi na szyi.


Aby zrobić rumieńce, wycinamy sobie kawałek gąbeczki i lekko barwimy ją na różowo. Ja użyłam różu w kremie, ale może to być też farba. Cokolwiek użyjecie, musi to mieć konsystencję kremu. Inaczej ciężko będzie nad kolorem zapanować i możemy zrobić bałwankowi na buzi brzydką plamę.
Koloru na gąbeczkę nakładamy bardzo mało. Lepiej powtórzyć zabieg kilka razy, niż raz dotknąć białej buzi i się zdziwić.
I tadaaaa! Bałwanek skończony :-)




Jak Wam się podoba? :-) Uważam, że jest przesłodki :-) Chyba zrobię jeszcze jednego i podaruję go rodzicom :-)
   Piosenka na dziś, żeby było tematycznie: Frosty The Snowman :-)


   Życzę wszystkim udanej środy :-)
croak :-*

Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza