wtorek, 5 kwietnia 2016

Sukulenty i zwiastun śmierci agawy

Cześć!

   Dziś kontynuujemy wycieczkę po kaktusiarni. Cieszycie się tak jak ja? ;-)


Kiedy mieszkałam z rodzicami, na parapecie mojego pokoju królowały właśnie sukulenty. Dokonały żywota...przygniecione kocim zadem! Tak, to nie jest żart. Lelek, który mieszkał wtedy z nami, nie wiedzieć dlaczego, siadał na parapecie właśnie w doniczce z kaktusami. Że też tyłek go nie bolał!




Wreszcie udało mi się znaleźć kwietnik idealny :-) Niestety w Szczecinie nie mamy jeszcze Ikea, ale dzięki uprzejmości jednej z koleżanek (która tak się składa, że mieszka w Poznaniu) już prawdopodobnie w przyszłym tygodniu przepiękny biały stojak na rośliny trafi w moje ręce :-) Tak!!!! :-) Dziękuję Asiu! :-*
Moja kolekcja kaktusów bez wątpienia się powiększy. Nie będzie wprawdzie tak okazała jak to, co zaraz zobaczycie, ale od czegoś trzeba zacząć, prawda? :-)





Kaktusy są piękne, ale zastanawiam się czasem jak normalne rośliny mogą między nimi funkcjonować bez szwanku. To drzewko chyba lubi życie na krawędzi, kolce z każdej strony.





A co powiecie na kwitnące kaktusy? Nie jestem przekonana. Za każdym razem, kiedy takie widzę w sklepie, mam wrażenie, że jakiś miłośnik sztuki taśmowej nadziewa na nie sztuczne, suche kwiatki. Ale te tutaj muszą być prawdziwe...



Za to ten kolorowy kaktus w tle prezentuje się świetnie :-)




Gąszcz cierni i kolców:





Tak długo się nad tym zastanawiałam i nadal nie potrafię wybrać swojego ulubionego kształtu kaktusa. Czy strzelisty, czy płaski, czy beczkowaty...







Trzeba przyznać, że ozdobne skałki w pawilonie sukulentowym, nadają mu niesamowitego i autentycznego klimatu.



Jeden z kaktusów zatrzymał mnie przy sobie na dłużej. Wystawały z niego twory, wyglądające jak mini ananasy :-)





I jeszcze kilka zdjęć:












Podczas mojej tegorocznej wizyty w Palmiarni, byłam świadkiem czegoś, co nie zdarza się często. Zakwitła agawa!!!! Nie wiem, czy wiecie, ale roślina ta jest hapaksantem, czyli kwitnie tylko raz w życiu. Niektóre z nich kwitną w wieku 6-15 lat, a inne nawet w wieku 100 lat! Wypuszczają wówczas pojedynczy pęd, wysoki nawet na 12 metrów, z kilkunastoma tysiącami kwiatostanów. Roślina umiera po przekwitnieniu. Na zdjęciu strzelisty pęd poznańskiej agawy - zwiastun jej niedalekiej śmierci:



   Piosenka na dziś: Florence and the Machine - "Rabbit heart"


   Na dziś to wszystko, widzimy się jutro :-)
croak :-*

Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza