poniedziałek, 6 marca 2017

Ulica Kolumba part2

Cześć!

   W zeszłym tygodniu zaczęłam pisać o jednej z najbardziej zapomnianych ulic Szczecina (klik). Dziś zajrzymy tu od drugiej strony, czyli od strony wody, żeby zobaczyć tzw szczecińską Wenecję.


Wpierw parę słów o widocznym powyżej moście. Jest to łącznik między terenem dawnej zajezdni a Wyspą Jaskółczą. Jednoprzęsłowy most o konstrukcji kratownicowej zbudowano na przełomie 1920-1921 roku. Obecnie jego nawierzchnia jest asfaltowana, pierwotnie na piaskowej podsypce wyłożony był bruk.



Historyczna zajezdnia na Kolumba ma swoje początki już w 1885 roku. To wtedy Szczecińskie Towarzystwo Tramwajowe wykupiło ten teren, wraz z Wyspą Jaskółczą. Zabudowania przystosowane były dla tramwajów konnych. Mieściło się tu lokum dla 90 koni, wagony, warsztaty i magazyny na paszę.
Gdybyście chcieli poczytać o tym miejscu, odsyłam Was na stronę www.swiatowy.org, gdzie bardzo szczegółowo opisano historię zajezdni.



Tymczasem popatrzmy w stronę rzeki i z zabytkowego mostu podziwiajmy tutejszą Wenecję.




Zdjęcia robione były pod koniec stycznia, kiedy jeszcze Odra skuta była lodem. Nie mogę się doczekać lata. W zeszłym roku się nie udało, ale w tym zbiorę odpowiednią grupę i wybiorę się w rejs po Szczecinie. Trasa biegnie między innymi wzdłuż tych zabudowań.



Wracając do rzeki, na tym odcinku lód nie odpuszczał. Nie lubię zimy, ale nie mam nic przeciwko takim widokom.





Na zdjęciach poniżej, w oddali wieża węglowa, czyli obiekt, który obiecuję sobie zwiedzić już od wielu lat i jakoś zawsze schodzi on na dalszy plan... No i jeszcze więcej zamarzniętej rzeki.







   Piosenka na dziś: Friendly Fires - "Jump In The Pool"


   Życzę udanego wieczoru i do zobaczenia jutro :-)
croak :-*

Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza