wtorek, 23 sierpnia 2016

Jak w bajce

Cześć!

   Obiecałam sobie i Wam, że przez jakiś czas dam Wam odpocząć od owadów i zdjęć makro. I dałam, prawda? ;-) Minęło już 20 dni odkąd wrzuciłam tu ostatnie zdjęcia zrobione przy użyciu makro konwertera, czas więc chyba do nich powrócić :-) Tym bardziej, że lato powoli dobiega końca. Jeszcze troszkę i nie będzie okazji oglądać kolorowych kwiatów, pająków, much, pszczół i innych stworzeń, więc korzystamy póki się da :-)

W dzisiejszym poście chciałam skupić się na kwiatach.  I to nie na samych kwiatach, ale na ich ułożeniu, małych detalach czy sposobie wykonania tych zdjęć. Chciałam, żeby wyglądały baśniowo i chyba częściowo osiągnęłam taki efekt.


Oczywiście nie da się zrobić zdjęcia kwiatu bez pasażera na gapę, prawda? :-)



Nie mogę uwierzyć, że lato w tym roku było tak...krótkie i raczej wiosenne niż letnie. Tyle czasu czekałam przecież na słoneczną pogodę, a zamiast tego częściej jest chłodno i leje. Już w tej chwili lasy tak obrodziły grzybami, jakby był co najmniej środek jesieni. Uwielbiam co prawda chodzić na grzyby, ale jeszcze nie czas! Teraz miał był czas chodzenia nad wodę :-(




Tęsknię za taką pogodą, jak mniej więcej 20 lat temu. Wtedy niemal każda pora roku była idealna (z wyjątkiem zimy, bo ta nigdy nie może być idealna). Wiosną wyraźnie widać było jak wszystko nabiera kolorów, latem można było całymi dniami siedzieć nad jeziorem, a jesienią chodniki mieniły się wszystkimi odcieniami miedzi. Co się stało? Dlaczego teraz latem jest albo chłodno, albo niemożliwie gorąco?




Kwiaty, które zaraz zobaczycie, wyglądają jakby dosłownie eksplodowały pyłkiem. Nie wiem jak się nazywają, ale wyglądały dość nietypowo.


Uwielbiam robić kwiatom zdjęcia z naprawdę bliska. Tak, żeby wyglądały jak kolorowe ukwiały :-) Taki efekt pokazywałam Wam już niedawno w projekcie 366.




A na koniec czarujące, intensywne barwy ;-)



   Piosenka na dziś: Human League - "Human"


   Na dziś to wszystko. Zapraszam jutro, jeszcze nie wiem o jakiej porze, bo czeka mnie delegacja do Warszawy i powoli muszę się pakować :-(
croak :-*

Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza