poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Niebo malowane

Cześć!

   Ci, którzy mnie znają z pewnością mogą określić mnie jako osobę z głową w chmurach. Nigdy źle tego nie odbieram. Któregoś razu wracałam do domu z głową w chmurach właśnie i tylko dzięki temu zauważyłam, co takiego dzieje się na niebie.


Lato było w tym roku bardzo pochmurne. Mało było upalnych dni, więcej tych szarych. We wszystkim trzeba jednak szukać dobrych stron.




Powiem Wam, że nigdy jeszcze nie widziałam takiego nieba. Przedzielone na pół, jedna strona klarowna i niezmącona, druga natomiast przypominała trochę pianę z białka podczas ubijania, albo gęstą farbę podczas mieszania.




I chyba właśnie ten kontrast między jedną a drugą połową sprawił, że zwróciłam tego dnia szczególną uwagę na chmury. Wzory na niebie dosłownie tworzyły się na moich oczach. Było widać malutkie wicherki, które sprawiały wrażenie, że ktoś nad Ziemią uruchomił mieszadło i włożył je w chmury.




Takie rzeczy widziałam jedynie na obrazach, które zwykle przedstawiają świat przesadnie upiększonym. Oczywiście jestem w pełni świadoma tego, jak patrzyli na mnie ludzie, kiedy stałam tak na środku chodnika i patrzyłam w górę :-)




I nadal uważam, że było warto robić z siebie wariata ;-) Was również zachęcam do zatrzymania się czasami i spoglądania w górę. Czasami nawet nie zdajecie sobie sprawy z tego ile Was omija :-)


   Piosenka na dziś: Pearl Jam - "Black"


   Życzę Wam udanego dnia i do zobaczenia jutro :-)
croak :-*

Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza